Jak czytać etykiety produktów spożywczych?

Warto wiedzieć

Kupowanie produktów spożywczych w dzisiejszych czasach może być trudne i wymagać sokolego wzroku oraz wzmożonej czujności. Coraz częściej jesteśmy świadomymi konsumentami i spoglądamy na opisy na opakowaniach. Jak czytać etykiety produktów spożywczych, żeby nie dać się zwieść oraz jak podejmować decyzje zakupowe w oparciu o informacje zawarte na opakowaniach? Mamy dla was mini poradnik, dzięki któremu rozszyfrowywanie etykiet stanie się prostsze.

 



Po co czytać etykiety?

 Czytanie etykiet to podstawa, jeśli chcesz wiedzieć co jesz. Rozwój rynku spożywczego i marketingu spowodowały, że czasami bardzo ciężko domyślić się z czego składa się produkt, który właśnie kupujesz.

Oczywiście zachęcam Cię przede wszystkim do zakupu produktów jak najmniej przetworzonych, jednorodnych, takich których skład nie budzi wątpliwości. Co mam na myśli? Kasze, makarony, płatki owsiane, owoce i warzywa, naturalny nabiał bez zbędnych dodatków. Choć i w tych kategoriach można się srogo pomylić, omyłkowo sięgając po produkt z dodatkiem, którego nie chcemy. Dlaczego tak jest? Konsument pragnie smaczniej, szybciej, lepiej, wygodniej. A producent wychodzi mu naprzeciw, dodając do produktów substancje, które sprawiają, że coś jest pyszniejsze, gęstsze, lepiej wyglądające, bardziej kruche, rozpływające się w buzi, łatwiejsze w użyciu i przechowywaniu. I nie ma w tym nic dziwnego. Jest popyt to jest i podaż. Jednak warto również zdawać sobie sprawę z tego, że czasami producent stara się zrealizować nasze marzenie jednocześnie myśląc o prostocie i opłacalności procesu produkcyjnego. Właśnie z tego powodu ludzie nadal nabierają się na pieczywo z mąki pszennej barwione karmelem i kupują je jako pełnoziarniste. Masz ochotę na bułę z dodatkiem karmelu posypaną dynią? Ja czasami też! Nie ma w tym nic strasznego. Gorzej, jeśli jedząc ją jesteś przekonany, że zajadasz pieczywo pełnoziarniste, bo nie chciało Ci się czytać i złapałeś to co producent podsunął Ci pod nos.

 

Na pocieszenie dodam, że dla tych wtajemniczonych w czytanie etykiet, kupienie dobrych produktów spożywczych nie stanowi żadnego problemu. Półki sklepowe są zapełnione tysiącami towarów i zapewniam Cię, że w dobrej cenie możesz kupić wartościowe produkty. Warto czasami się po nie schylić lub sięgnąć dalej niż tam, gdzie pada nasz wzrok.

Zatem wszystko w twoich rękach! Podejmuj decyzje świadomie! W końcu to Twoje pieniądze, czas i zdrowie.

 

Jak kupujemy?

Badanie „Eurobarometr” EFSA 2019 pokazuje, że kupujemy biorąc pod uwagę przede wszystkim miejsce pochodzenia produktu, cenę, bezpieczeństwo żywności i smak. Dopiero jako kolejne wymieniane są: wartość odżywcza i etyka. Podpowiem Ci jak wykorzystać informacje na etykiecie do tego, aby wartość odżywcza też miała znaczenie. Bo przecież nie chodzi tylko o to żeby jeść, ale aby jeść to, co może korzystnie wpływać na nasze zdrowie!

 

Czego szukać na etykiecie?

Każdy produkt spożywczy w opakowaniu powinien być opatrzony składem, tabelką z wartością odżywczą (lub w przypadku małych etykiet wypisanymi wartościami odżywczymi na 100 g/ml produktu) oraz datą ważności. Kupujesz produkty na wagę lub bez opakowania (na przykład pieczywo w piekarni)? Masz prawo poprosić sprzedawcę o przedstawienie ci karty produktu, na której będą znajdować się te wszystkie dane. 

 

Skład produktu

To wypisane wszystkie składniki, które zostały użyte do wyprodukowania zawartości opakowania, które trzymasz właśnie w dłoni. Są one wypisane w kolejności od tego, którego jest najwięcej, do tego którego dodano najmniej. Potrzebujesz informacji o zawartości produktów najczęściej alergizujących? Te w składach produktu zawsze są podkreślone lub wypisane pogrubioną czcionką.

 

Co wybierać:

  • Produkty z krótkim składem
  • Produkty, których wszystkie składniki są Ci znane i umiesz je sobie wyobrazić

Czego unikać:

  • Produktów z długą listą składników, których nazw nie znasz. Wśród nich zapewne znajdują się tylko jadalne i dopuszczalne w produkcji żywności substancje, ale czy na pewno ich potrzebujesz?
  • Produktów, w których na pierwszym miejscu w składzie znajduje się cukier.
  • Produktów z dużą ilością różnych form cukru. Producenci dobrze znają poprzedni podpunkt. Czasami dodają do produktu różnego rodzaju substancje słodzące właśnie po to, by któryś z nich nie znalazł się na pierwszym miejscu listy składników. Zatem jeśli widzisz w składzie 5 rodzajów substancji słodzących, których przykłady znajdziesz poniżej dodaj w myśli dwa do dwóch i zastanów się, czy na pewno chcesz kupić dany produkt.

Rodzaje substancji słodzących: cukier, cukier brązowy, cukier trzcinowy, cukier kokosowy, cukier muscavado, cukier puder, cukier inwertowany, syrop glukozowo-fruktozowy, syrop cukru inwertowanego, syrop klonowy, syrop kukurydziany, miód, syrop z agawy, melasa, fruktoza, zagęszczony sok owocowy, maltodekstryna, maltoza, disacharydy, glukoza…. no i dużo, dużo więcej…

 

Wartość odżywcza

 

Podawana zazwyczaj w tabelce, która wskazuje na ilość energii, jaką dostarcza konkretny produkt oraz składników pokarmowych takich jak białka, węglowodany z wyszczególnieniem cukrów, tłuszcze z wyszczególnieniem kwasów tłuszczowych nasyconych oraz soli. Analizując tabelkę zwróć uwagę na nagłówki kolumn- producent ma obowiązek podać na opakowaniu ilość składników pokarmowych na 100 g/ml produktu, ale wielu z nich robi to również dla sugerowanej porcji produktu, podając na opakowaniu informację, ile porcji sugerowanych ono zawiera. Są również produkty pakowane w opakowania mniejsze niż 100 g/ml. Zatem czasami przyda ci się dzielenie i mnożenie w pamięci i szybkie przeliczenie, ile faktycznie kalorii czy białka przyjmiesz zjadając opakowanie zawierające na przykład 50 lub 300 g produktu.

 

Coraz częściej producenci robią krok do przodu i wykazują w tabelach również zawartość witamin i składników mineralnych, kwasów tłuszczowych jednonienasyconych i wielonienasycone czy błonnika. Coraz częściej można również znaleźć w tabelach kolumnę o tajemniczej nazwie RWS% czyli Dzienne Referencyjne Wartości Spożycia. Wartości w tej tabelce przedstawiają zaspokojenie zapotrzebowania przez konkretną ilość danego produktu na zapotrzebowanie przeciętnego, statystycznego dorosłego wynikające z norm żywienia.

 

Jak warto z tego korzystać? 

 

Niekoniecznie polecamy dodawanie procentów ze wszystkich produktów które spożywasz, bo przecież nikt z nas nie jest przeciętnym statystycznym osobnikiem, dla którego to wyliczono, a spożyta przez Ciebie porcja danego produktu może być większa lub mniejsza niż ta, dla której zostały wyliczone RWS%. Naszym zdaniem jednak możesz wyciągnąć z tych informacji coś dla siebie- np. jeśli na opakowaniu sera żółtego wskazano, że dwa plastry  (30 g) to 32 % dziennego pokrycia tłuszczów nasyconych to bardzo łatwo sobie wyobrazić, że 6 plastrów wykorzysta cały dopuszczalny dzienny limit nasyconych kwasów tłuszczowych w diecie. A na serze zazwyczaj dzień się nie kończy. Zaskakujące nieprawdaż?

 

 

Data przydatności do spożycia

 

Zasadniczo możesz spotkać się z dwoma rodzajami określenia daty przydatności do spożycia.

 

Dla produktów świeżych, szybko psujących się i wymagających najczęściej przechowywania w odpowiednich warunkach chłodniczych, takich jak na przykład mięso, produkty mleczne czy wyroby garmażeryjne jest to NALEŻY SPOŻYĆ DO, po którym znajdziesz konkretną datę. Taki zapis oznacza, że po upływie wskazanej daty zjedzenie danego produktu może nieść za sobą negatywne konsekwencje zdrowotne i nie należy spożywać tego produktu po upływie wskazanego termin. 

 

Drugi rodzaj określenia daty to NAJLEPIEJ SPOŻYĆ PRZED, który znajdziesz na produktach suchych takich jak kasze, makarony, itp. Oznacza on, że do wskazanej daty, przy zachowaniu odpowiednich warunków przechowywania producent gwarantuje zachowanie odpowiedniej jakości organoleptycznej produktu, takiej jak odpowiednia struktura, a spożycie go po tej dacie raczej nie uczyni spustoszenia w twoim organizmie, jednak produkt może utracić swoje niektóre właściwości, takie jak np. aromat, kolor, konsystencja czy chrupkość.

 

Fit, Healthy, Light, Eko, Zdrowe, Bez chemii, Bez GMO, Natural, Dla dzieci…. Nie daj się nabrać na hasła reklamowe na przodzie opakowania.

 

To hasła tak pojemne jak studnia bez dna. Konsumenci coraz częściej poszukują produktów, deklarowanych jako dobre dla ich zdrowia. Ale co to znaczy Fit? Prawo tego nie reguluje. Pamiętaj, że jeśli producent ogranicza ilość dodanego cukru najczęściej musi go czymś zastąpić- na przykład tłuszczem. Płatki kukurydziane bez glutenu to nic wielkiego, bo gluten naturalnie nie występuje w kukurydzy. Nie daj się złapać na sprzedażowe triki!

Jeśli poszukujesz produktów ekologicznych szukaj na opakowaniu specjalnego oznaczenia i sprawdzaj dokładnie skład, ale pamiętaj, że produkt ekologiczny wcale nie musi być najlepszym wyborem zdrowotnym- bo przecież może być po prostu słodkim ulepkiem, który zrobiono z ekologicznego cukru. Jeśli musisz unikać glutenu (choć to nic strasznego, o ile nie jesteś chory) to wybieraj produkty ze znakiem przekreślonego kłosa. Tylko taki znaczek gwarantuje, że w produkcie nie pojawią się śladowe ilości tego składnika. Czym jogurt dla dzieci różni się od jogurtu dla dorosłych? – prawo o tym nie wspomina, zatem najczęściej ceną oraz kolorem opakowania. Polecamy żebyś wybrał ten produkt, który ma mniej cukru oraz prostszy skład. A praktyka wskazuje niestety, że często te dla dzieci nie są idealne.

 

Co jeszcze możesz znaleźć na etykiecie?

 

Powyżej opisałam Ci najważniejsze sprawy z punktu widzenia wartości odżywczych jedzenia, które kupujemy. Jeśli naprawdę chcesz kupować świadomie i nie marnować żywności zwracaj również uwagę na kraj pochodzenia produktu, nazwę i adres producenta, zalecany sposób przechowywania i cenę.

 

Racjonalne i ekonomiczne zakupy

 

Płać cenę odpowiednią do jakości i ilości produktu, który wkładasz do sklepowego wózka. Porównuj ceny różnych produktów i wybieraj te, które są najtańsze przy zachowaniu jak najwyższej jakości. W sklepach możesz już bardzo często znaleźć informację o cenie za dany produkt w przeliczeniu na kilogram. Porównuj je. Dobrym przykładem jest ryż. Ten sam produkt, tylko inaczej opakowany może różnić się ceną nawet o 70% (ten w plastikowych porcjowanych woreczkach włożonych do eleganckiego kartonika jest oczywiście dużo droższy od tego samego ryżu spakowanego do jednego opakowania luzem). Ładny design i opakowania oraz marketing to dodatkowe koszty, które są ukryte w cenie produktu. I oczywiście nie mamy nic przeciwko temu, aby w twoim koszyku raz na jakiś pojawiły się gotowe pierogi, które mogą uratować twój dzień, kiedy nie masz czasu na gotowanie. Chodzi o to by były to produkty ratunkowe a nie podstawa Twojej codziennej diety.

 

Kupuj tyle ile potrzebujesz.

 

Zaplanuj posiłki na kilka dni do przodu, tak by idąc do sklepu kupić produkty, które wykorzystasz do przygotowania konkretnych dań. Następnie policz dla ilu osób będziesz gotować i przygotuj listę zakupów. Po pierwsze unikniesz sytuacji w której nagle przypomnisz sobie o tym, że zabrakło ci jakiegoś składnika, a po drugie będziesz mniej narażony na podejmowanie impulsywnych decyzji i wkładania do koszyka produktów, które wpadną Ci w oko.

 

I mam jeszcze jedną prośbę- myśl o środowisku.

 

Zabieraj na zakupy swoją siatkę. Staraj się ograniczać ilość zbędnych opakowań, z których recyclingiem w naszym kraju nadal mamy problem. Jeśli możesz wybierać opakowania papierowe lub produkty na wagę (które coraz częściej można zakupić do swoich pudełek czy słoików które wystarczy zabrać z domu na zakupy) to zachęcamy Cię do tego! Jedno plastikowe opakowanie mniej w twoim wózku sklepowym robi różnicę w skali wózków z zakupami konsumentów z całego świata.

 

 

I pamiętaj- masz realny wpływ na to, jak wygląda przemysł spożywczy i dostępna żywność. Wybierając dobrze każdego dnia wpływasz na środowisko, trendy, dostępność produktów. Wiele osób uważa, że ich decyzje nie mają znaczenia, ale to nieprawda. Producenci żywności reagują na potrzeby rynku i chcą spełniać oczekiwania konsumentów. Zmiany są już widoczne.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

newsletter grzegorz lapanowski

Newsletter

Szkoła na widelcu

Zapisz się do naszego newslettera. Bądź na bieżąco i otrzymuj powiadomienia o naszych projektach, szkoleniach i najnowszych przepisach.

Z dniem 25 maja 2018 r. rozpoczyna obowiązywanie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane popularnie jako "RODO"). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, a więc także w Polsce. W celu poprawienia jakości usług korzystamy z plików cookies. Możesz w każdej chwili zmienić ustawienia prywatności w przeglądarce. Zachęcamy do zapoznania się z nową polityką prywatności i polityką cookies Fundacji Szkoła na widelcu.
Zamknij